Ustawiamy szafkę w docelowym miejscu montażu. Odrysowujemy na ścianie miejsca, w których będzie przymocowany mebel i po odstawieniu szafki wkręcamy w ścianę kołki rozporowe. Do szafki mocujemy blaszki montażowe i przykręcamy śruby, dostawiamy mebel ponownie na wyznaczone miejsce przebijając się do kołków montażowych. Szafka nierdzewna ze zlewem 60x70 Hendi 813546. Stan. Nowy. 2097, 76 zł. 209,78 zł x 10 rat. raty zero. sprawdź. 10 Monet. kup 40 zł taniej. Mokra robota, czyli jak skompletować zlewozmywak i baterię homebook.pl - Pierwszy z nich to zlew nakładany na szafkę. ** Nakładane na szafkę i wpuszczane w blat -- Do wyboru mamy dwa podstawowe typy zlewozmywaków. Zlewozmywak wpuszczany jest z kolei mniejszy. Zlewozmywaki wykonuje się także z innych materiałów. Szafka pod zlewozmywak – jak zrobić lub wybrać? Wybierz idealny zlewozmywak kuchenny do wielkości swojej szafki. Zlewy do szafki 45 cm; Zlewy do szafki 50 cm; Zlewy do szafki 60 cm; Jaki dobrać zlew do stylu kuchni i potrzeb domowników? Zlewozmywak do dużej kuchni; Zlewozmywak półtorakomorowy jako alternatywa dla ociekacza szafki kuchenne jak zrobić - pomysły, inspiracje z homebook Inspiracje W środku szuflady z wycięciem na syfon Szafki pod zlew w łazience laierowane. Szafkę z płyt kartonowo-gipsowych można zainstalować w prawie każdym pomieszczeniu. Wady obejmują kruchość płyt kartonowo-gipsowych. Bez wykonania specjalnej konstrukcji nie można go stosować w miejscach, w których spodziewane jest duże obciążenie powierzchni. . Dużym błędem jest traktowanie zlewozmywaka tylko jako praktyczny element wyposażenia służący do mycia naczyń i schowania w nim brudnych rzeczy. W stylowej kuchni zwykła umywalka nie wystarczy! Jednak koszt samej umywalki i szafki pod nią może przerażać. Uważa się, że meble pod umywalkę muszą spełniać wiele kryteriów – odpowiedni materiał i miejsce na rury odpływowe to mus. Szczególną uwagę należy przykuć do wodoodporności materiałów. Z resztą, w dzisiejszym Katalogu Inspiracji, pokażemy Wam krok po kroku, jak sprostać temu wyzwaniu! ​Podstawowa struktura Po pierwsze, należy stworzyć ramę szafki pod zlew. Pamiętajmy, że ta konstrukcja będzie dźwigała ciężar umywalki i rury. Poza tym, należy dokładnie wymierzyć wszystkie kąty, bo szafka pod zlew musi dokładnie przywierać do ściany. ​Przygotowanie blatu Blat musi być dobrze przymocowany do struktury szafki tak, żeby nie przesuwał sie przy przenoszeniu szafki. Przygotowując blat pamiętajmy o wycięciu miejsca na zlew lub otworów na rury, w zależności od rodzaju zlewu jaki będziemy montować. W tym przypadku, Blat wykonano z drewna cedrowego. ​Warstwa wodoodporna Już na tym etapie warto pomalować blat i strukturę szafki warstwą emulsji wodoodpornej. Oczywiście, jeżeli chcemy uzyskać inny kolor drewna, można najpierw pokusić się o użycie bejcy lub barwionej emulsji konserwującej. Zarówno bejcę, jak i emulsje konserwujące można nabyć w sklepach malarskich, ale również w sklepach budowlanych i wielobranżowych. ​Mocowanie rur Po zapewnieniu meblowi warstwy wodoodpornej i ustawieniu go w odpowiednie miejsce, należy przystąpić do mocowania rur. Dobry odpływ to podstawa sukcesu! ​Przygotowanie frontów Na tym etapie, przechodzimy do dopasowania drzwiczek i szuflad. Przy ich montowaniu najważniejsze jest dokładne wymierzenie gdzie powinny znaleźć się zawiasy i prowadnice. Żeby drzwiczki były dokładnie dopasowane do szafki, zawiasy powinny być przytwierdzone w delikatnym zagłębieniu (chyba, że korzystamy z zawiasów z wyższej półki cenowej, które nie wymagają dodatkowych kroków przygotowawczych). Większość współcześnie produkowanych zawiasów daje możliwość regulacji. Należy to zrobić zanim przytwierdzimy zawiasy do szafki. Farba Jeśli jest to konieczne, wciąż możemy pomalować szafki. W tym przypadku, użyto szaro-granatowej farby wodoodpornej, którą nałożono za pomocą wałka. Właściwie wypolerowana farba powinna mieć aksamitny połysk, doskonale pasujący do kuchni i łazienek. ​Uchwyty Uchwyty powinny pasować wizualnie do szafki, ale też do całości aranżacji kuchni. W tym przypadku, kolor uchwytów jest zbliżony do koloru blatu. Każdy stolarz byłby dumny z takiego rozwiązania. ​Efekt końcowy Kiedy już wszystkie elementy są na miejscu możemy w pełni cieszyć się widokiem pięknej kuchni. Jak możecie zauważyć, aranżację dopełnia wyspa kuchenna stworzona do kompletu z szafką pod umywalkę, a także półeczki z drewna cedrowego, pasujące do blatów. Elegancka kolorystyka frontów w połączeniu z drewnianymi blatami daje spektakularny jest to projekt DIY dla wprawionych majsterkowiczów. Jeśli myślicie, że takie prace wychodzą poza Wasze umiejętności, zlećcie pracę specjalistom! Wtedy już tylko pozostanie wybór wzoru. Poszukując inspiracji na piękną kuchnię, koniecznie zajrzyjcie do Katalogu Inspiracji: Kuchnia retro w 11 odsłonach Komody i stoliki na 15 sposobów Przy projektowaniu mebli narożnik kuchenny jest jedną z kluczowych szafek. Przede wszystkim ze względu na wyjątkową pojemność doskonale nadaje się do przechowywania większych naczyń czy rzadziej używanych garnków, które umieszcza się w głębi szafki. Z wykorzystaniem dostępnych na rynku rozwiązań szafka narożna może być bardziej funkcjonalną i przyjazną w użytkowaniu. Zanim jednak przejdę do opisu konkretnych rozwiązań, opiszę rodzaje szafek narożnych, ponieważ istnieje kilka dostępnych opcji różniących się budową, a co za tym idzie możliwością zastosowania w nich odpowiedniego osprzętu. Generalnie można wyróżnić trzy rodzaje zabudowy narożnika kuchennego, różniące się kilkoma istotnymi detalami. Pierwszy z nich to tak zwany ślepy narożnik. Jest to w praktyce zwykła szafka do której przyłącza się kolejną niezależną po przez zastosowanie zaślepki w miejsce frontu. Rozwiązanie to stosuje się przede wszystkim w niewielkich kuchniach, gdy trudno o przestrzeń dla sprzętu AGD czy szafek pełniących określone funkcje jak szuflady, szafki przeznaczone pod zlewozmywak itp. Uzyskujemy wtedy dodatkowe 30 do 40 cm na jednej ze ścian do zastosowań funkcyjnych. Jest to rozwiązanie wyjątkowo dobrze wykorzystujące dostępną przestrzeń. Jeśli budżet na to pozwala istnieje możliwość zamontowania w niej systemu koszy cargo znacznie poprawiających funkcjonalność i wygodę użytkowania, tzw. „Magic” Corner, niestety systemy te nie należą do tanich. Jednak jeśli dysponujemy wolną kwotą w granicach 500 zł można już znaleźć takie kosze w sprzedaży. Warto wtedy rozważyć jego zastosowanie, bo jedną z poważniejszych wad jaką charakteryzuje się ślepy narożnik kuchenny, z racji zastosowania tylko jednego skrzydła drzwi jest to, że mamy bardzo utrudniony dostęp do przedmiotów znajdujących się w głębi szafki. Szafka narożna z łamanymi drzwiami Kolejną z możliwości jest jednolita szafka narożna typowo zabudowująca naroże 90/90 lub 100/100 cm w wersji z dwoma frontami połączonymi ze sobą specjalnymi zawiasami co w efekcie daje nam tak zwane drzwi łamane. Z racji swoich gabarytów bardzo pojemna szafka jednak kuchnia, w której mamy zamiar ją zamontować nie może być zbyt mała. Aby usprawnić taki narożnik możemy zastosować kosze obrotowe jest to stosunkowo tanie ulepszenie (w granicach 100 , 200 zł), które nieco zmniejsza pojemność, ale jednak poprawiając dostęp do zawartości szafki. Z ciekawszych i nieco droższych rozwiązań można polecić system szuflad skonstruowanych specjalnie do zamontowania w szafkach narożnych, który od jakiegoś czasu można znaleźć w ofercie np firmy BLUM. Rozwiązanie to nie w pełni wykorzystuje przestrzeń jaką daje nam szafka narożnikowa lecz, jeśli mamy do dyspozycji sporo szafek i wystarczające fundusze jest to kolejna alternatywa na poprawienie wygody użytkowania pomieszczenia kuchennego. Narożnik kuchenny z jednolitymi drzwiami Istnieje również wersja zabudowy rogu kuchni w postaci szafki narożnej z jednym frontem pod kątem 120 stopni W zależności od szerokości przestrzeni do zabudowy narożnika będzie to około 40 cm dla wersji 90/90 i w granicach 50 cm przy wersji 100/100. Dzięki temu uzyskujemy narożnik kuchenny z dodatkową przestrzenią wewnątrz szafki oraz kopię górnej szafki narożnej, które z reguły mają taką samą konstrukcję. Nie jest to rozwiązanie bez wad, ponieważ otrzymujemy to kosztem pomieszczenia, i pogorszenia dostępu do zawartości. Podobnie jak przy rozwiązaniu z frontami łączonymi pod kątem 90 stopni można w nich zamontować standardową półkę z płyty wiórowej lub specjalne obrotowe kosze powlekane chromem lub białą farbą. Narożnik kuchenny ze zlewozmywakiem Szafka narożna ze zlewozmywakiem może okazać się zarówno efektownym, jak i praktycznym rozwiązaniem. W szafkach tego typu stosuje się specjalnie do tego dostosowane zlewozmywaki o kształcie odpowiadającym różnym rodzajom szafki narożnej. Na rynku dostępne są zlewy pasujące do szafek w kształcie L, jak i tych z jednym frontem. Z racji tego, że szafka pod zlewozmywakiem ma zwykle ograniczoną funkcjonalność pomysł ten może okazać się „mniejszym złem”, dając możliwość zastosowania sporych rozmiarów zlewozmywaka. A uzyskaną w ten sposób przestrzeń można wykorzystać pod zabudowę szafki prostej z pułkami lub szufladami. Zalety zastosowania zlewozmywaka w narożniku rozwiązanie atrakcyjne dla osób potrzebujących dużego i funkcjonalnego zlewozmywaka funkcjonalne wykorzystanie naroża kuchni atrakcyjna wizualnie forma aranżacji Wady zastosowania zlewozmywaka w narożniku utrata pojemności magazynowej jaką oferuje szafka narożna koszty zlewozmywaków narożnych są zwykle nieco większe niż stosowanych w szafkach prostych Narożnik kuchenny i szuflady Kolejną potencjalną alternatywą na zabudowę narożnika w kuchni jest zastosowanie szuflad. Rozwiązanie to ma dobre jak i złe strony. Polecane jest raczej w kuchniach obszerniejszych, gdzie możemy sobie pozwolić na odrobinę rozrzutności w kwestii wykorzystania przestrzeni. Przy jego niewątpliwych zaletach ergonomiczności oraz łatwego dostępu do zawartości szafki niesie ze sobą jeden minus, którym jest nie wykorzystanie całego potencjału pojemności szafki. Z racji konstrukcji szuflad, które mają prostokątny kształt tracimy przestrzeń w rogach szafki. W mniejszych kuchniach, gdzie ważny jest każdy centymetr sześcienny przestrzeni, może się to okazać argumentem, którego nie sposób pominąć. Jednakże szczęśliwcy, którzy mogą sobie pozwolić na luźniejszą dyspozycję zasobami przestrzennymi mogą pokusić się o wykorzystanie tego atrakcyjnego wizualnie rozwiązania Zalety zastosowania szuflad w narożnikach poprawa funkcjonalności szafki poprawa dostępu do zawartości ciekawy efekt wizualny Wady zastosowania szuflad w szafkach narożnych znaczący wzrost kosztów wykonania szafki spora utrata pojemności szafki narożnej Podsumowując warto dobrze zastanowić się nad sposobem na zabudowę narożnika kuchennego w naszych meblach, uwzględniając akcesoria w jakie możemy go zaopatrzyć. Inwestycja ta będzie przynosić profity w postaci wygody użytkowania przez lata pracy naszej kuchni. Kuchnia, to według mnie miejsce w domu, które jest najważniejsze zaraz po łazience. Dlatego też w dzisiejszym odcinku zajęliśmy się rozwiązaniami do kuchni. Zmiana półki na szufladę wysuwaną to nie lada wyzwanie, ale nie jest to trudne do zrobienia. Wystarczy obejrzeć nasze wykonanie :) Wysuwana szafka z pewnością ułatwi nam pracę w kuchni. Aby wykonać szafkę na prowadnicach wystarczy użyć szyn, kilka wkrętów i narzędzi, które z pewnością większość Was posiada w domu. Szafka pod zlew, którą zmienicie w szufladę wysuwaną jest dużo bardziej praktyczna, w dzisiejszych czasach gdy trzeba sortować śmieci w takiej szafce można umieścić dwa kosze i będziemy mieć do nich łatwiejszy dostęp ułatwiając nam to zadanie. Zapraszamy do oglądania i przede wszystkim do robienia wszystkiego samemu w domu ;) Zachęcamy do subskrybowania naszego kanału, gdzie poznacie więcej praktycznych technik na zrobienie wielu rzeczy. Jeżeli spodobał się Wam nasz film to komentujcie, lajkujcie i udostępniajcie gdzie tylko jest to możliwe. Autor Wiadomość Tytuł: Szafka kuchenna pod zlew.: 11 lis 2018, 21:00 Rejestracja: 27 paź 2013, 13:46Posty: 3802Lokalizacja: BiałystokZawód: Stolarz Specjalizacja: Meble na wymiar. Czy możecie się pochwalić swoją konstrukcją szafki pod zlew? Może ktoś ma uniwersalne rozwiązanie przy, którym można zamontować szufladę + servodrive uno. Do tego przepust na rurę zmywarki. Chodzi o rozwiązanie w którym nie trzeba rzeźbić w wieńcu i plecach szafki. Na górę piotr-gka Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 11 lis 2018, 21:44 Rejestracja: 07 maja 2013, 20:11Posty: 1607 Ja nie daję pleców. A łączyny na stojąco. Na górę raca Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 11 lis 2018, 22:15 Rejestracja: 02 mar 2015, 14:46Posty: 818Lokalizacja: Mazoffshe Ja hardkorowo jedna łączyna w pionie i bez pleców. Dam znać czy się udało. Na górę PBstol Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 11 lis 2018, 22:30 Rejestracja: 27 paź 2013, 13:46Posty: 3802Lokalizacja: BiałystokZawód: Stolarz Specjalizacja: Meble na wymiar. Szafkę robisz na 51 cm? Wtedy bywa, że zlew wchodzi na łącznik z tyłu. Na górę koniu1980 Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 11 lis 2018, 22:43 Rejestracja: 05 paź 2015, 13:16Posty: 490 Też robie na 510mm ,i to sama problem ,zawsze kombinowanie. Na górę Danio Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 11 lis 2018, 23:18 Rejestracja: 06 mar 2015, 21:31Posty: 1530 Ja mam zlewową z szuflada i bez szuflady i z szufladą+serwo. Na górę PBstol Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 11 lis 2018, 23:27 Rejestracja: 27 paź 2013, 13:46Posty: 3802Lokalizacja: BiałystokZawód: Stolarz Specjalizacja: Meble na wymiar. Ja robię na 550 i w wieńcu frezuje coś na kształt prostokąta. W plecach otwory. Nie zawsze ściana wygląda estetycznie. Z tym, że myślałem o jakimś przepuście plastikowym. Coś na kształt tego na kable, tylko że większym i prostokątnym. Niestety nie znalazłem takiego w dać płytszy wieniec oklejony z tyłu pcv. Na górę solmyr Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 05:07 Rejestracja: 21 gru 2014, 16:29Posty: 628Lokalizacja: Beskid ŻywieckiZawód: Byłem pilorzem :D Może drzwiczki rewizyjne ? Daję takie w szafkach za którymi mam gniazda. Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Na górę Jenot Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 05:38 Rejestracja: 07 maja 2013, 15:26Posty: 1217Lokalizacja: podbeskidzie Specjalizacja: Liczy się ilość , a na jakość się liczy Korpus dawałem zawsze 510 jedna listwa pionowa od przodu,to była lipa. Od niedawna za rada Jemy, korpus robie na 560 i dwie łączyny górne w pionie. W dnie za szuflada wycinam otwór na przyłącza do zmywarki. Jeżeli daje serwo to szuflada ma 500 ,a nie 450. Plecy daje przeważnie wysokie na ok. 240-300 mm. _________________Życia nie przewidzisz Na górę PBstol Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 06:17 Rejestracja: 27 paź 2013, 13:46Posty: 3802Lokalizacja: BiałystokZawód: Stolarz Specjalizacja: Meble na wymiar. Na przewody mam ładnie wyfrezowane. Ale bywa, że wąż od zmywarki uszczypie laminat. Stąd pomysł na jakiś przepust. Tylko skąd go wyczarować. Na górę Jenot Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 06:19 Rejestracja: 07 maja 2013, 15:26Posty: 1217Lokalizacja: podbeskidzie Specjalizacja: Liczy się ilość , a na jakość się liczy To przeleć otwór frezem r2 i po sprawie. Może rozeta do biurka by zmieściła węże. Choć ostatnio próbowałem i się nie zmiescil elektrozawor. _________________Życia nie przewidzisz Na górę gurtel Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 07:55 Rejestracja: 14 lip 2016, 11:53Posty: 140 Na górę koniu1980 Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 12:32 Rejestracja: 05 paź 2015, 13:16Posty: 490 Jenot wszystkie dolne szafki robisz na 560?czy tylko zlewowa? Na górę Jenot Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 12:35 Rejestracja: 07 maja 2013, 15:26Posty: 1217Lokalizacja: podbeskidzie Specjalizacja: Liczy się ilość , a na jakość się liczy Właśnie tylko tą jedną. Często miałem tak, że blat za zalewem nie spierał się na szafce. Polecam to rozwiązanie. _________________Życia nie przewidzisz Na górę koniu1980 Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 12:43 Rejestracja: 05 paź 2015, 13:16Posty: 490 dzięki ,będzie trzeba sprawdzić. Na górę MarekMitonski Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 12:55 Rejestracja: 01 mar 2015, 23:24Posty: 1093Lokalizacja: K/ Krakowa Specjalizacja: Stolarz na pełny etat wieczorowo programista... :) Jenot a resztę szafek jak głębokich?My robimy na 510 listwę z przodu pionowa tak jak tylnią tyle że tylną dajemy od dołu na wieńcu wysoką na 200 (zależne od wypustów) Na górę Jenot Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 13:08 Rejestracja: 07 maja 2013, 15:26Posty: 1217Lokalizacja: podbeskidzie Specjalizacja: Liczy się ilość , a na jakość się liczy Robie na 510. A jak dajecie listwę to szuflada 450? _________________Życia nie przewidzisz Na górę MarekMitonski Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 13:25 Rejestracja: 01 mar 2015, 23:24Posty: 1093Lokalizacja: K/ Krakowa Specjalizacja: Stolarz na pełny etat wieczorowo programista... :) Tak lub ostatnio listwa była przykręcona za szafką od tyłu ale wtedy przekątna taka nijaka... Na górę koniu1980 Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 13:39 Rejestracja: 05 paź 2015, 13:16Posty: 490 Marek a hdf montujesz?nie przeszkadza?mi właśnie przeszkadza ,a daje bo ładniej niż bez hdf. Na górę PBstol Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 14:25 Rejestracja: 27 paź 2013, 13:46Posty: 3802Lokalizacja: BiałystokZawód: Stolarz Specjalizacja: Meble na wymiar. Wszystkie szafki robie na 550. Na górę Jenot Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 15:04 Rejestracja: 07 maja 2013, 15:26Posty: 1217Lokalizacja: podbeskidzie Specjalizacja: Liczy się ilość , a na jakość się liczy A jakie dajesz szuflady ? _________________Życia nie przewidzisz Na górę SETA Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 15:05 Rejestracja: 07 maja 2013, 21:00Posty: 2160Lokalizacja: Swaj A my robimy na 520, żeby wszystko się zmieściło. I szuflady 500 i jak trzeba to luzu z tyłu też jest w sam raz, żeby jakieś rury przeszły. _________________... Bo wszyscy stolarze, to jedna rodzina ... Na górę PBstol Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 17:41 Rejestracja: 27 paź 2013, 13:46Posty: 3802Lokalizacja: BiałystokZawód: Stolarz Specjalizacja: Meble na wymiar. Na górę myszekmiki Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 19:50 Rejestracja: 14 lut 2016, 10:05Posty: 121 my robimy na 550mm bez pleców z pionowymi łaczynami przód, tył. wieniec dolny w wersj bez serwo 470mm ze względu na rury i odpływ no i od razu można śmiało przepuścić od zmywarki, szuflada najczesciej 450. nie podłączamy hydrauliki i robimy tak żeby później podłączający się nie gimnastykował z przepuszczaniem rur, ewentualnie przy zmianie sprzętu łatwo było zdemontować. również inne sprzęty montujemy tak żeby podłączenie było dostępne w razie awarii i muszę przyjeżdżać rozbierać pół kuchni żeby się dostać np. do gniazda piekarnika czy indukcji. wszystkie przyłącza każe przygotować we wskazanych miejscach. Na górę Anioll Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 20:02 Rejestracja: 08 maja 2013, 20:59Posty: 601Lokalizacja: SzczytnoZawód: Stolarz Dolne 505 (jak jest rura czasami po ścianie spustowa za szafkami to nawet przytulona do ściany to jest ponad luz czyli 6 cm to trzeba chociaż pod kołnierze łączeń rury wkuć w ścianę) a co daje korpus na 550 czy 560 skoro prowadnica 500?, zlewozmywakowa też 505 a do servo 450 od tyłu pionowo 25 cm od wieńca. _________________Bądź sobą. Wszyscy inni są już zajęci. Oscar Wilde. Na górę PBstol Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 20:50 Rejestracja: 27 paź 2013, 13:46Posty: 3802Lokalizacja: BiałystokZawód: Stolarz Specjalizacja: Meble na wymiar. Ciekawe jak wygląda u was szafka z szufladami pod indukcją, albo lepiej pod płytką szafka ma półkę, to też taka płytka? Na górę Danio Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 20:56 Rejestracja: 06 mar 2015, 21:31Posty: 1530 Niektóre fabryki robią 460 głębokie korpusy. Na górę piotr-gka Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 20:59 Rejestracja: 07 maja 2013, 20:11Posty: 1607 A za szafkami dzieci bawią się w chowanego. Na górę Anioll Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 21:27 Rejestracja: 08 maja 2013, 20:59Posty: 601Lokalizacja: SzczytnoZawód: Stolarz Piotrek może dla tych co mikołaj nie przychodzi bo nie jedzą ;-)Nie widzę potrzeby robić głębszych do prowadnic przy wymiarze 505 nie jednokrotnie doopa uratowana, bo po pomiarach coś urosło za szafkami ;-)Pod płytę, tylna łączyna na płasko dwa centymetry niżej i oczywiście plecy do niej, przy gazowej na pionowo 4 cm niżej i szuflada pierwsza 450. _________________Bądź sobą. Wszyscy inni są już zajęci. Oscar Wilde. Na górę Omen Tytuł: Re: Szafka kuchenna pod zlew.: 12 lis 2018, 21:47 Rejestracja: 28 lut 2015, 08:05Posty: 1000Lokalizacja: PuławyZawód: stola(z)rzyna Specjalizacja: Zrobić i się nie orobić Ja szafkę pod zlewem jak i inne to standard 520 plus front. Z tyłu HDF powiedzmy na wysokość 20-25 do listew montażowych (łączyna) w szafce z szufladami pod płytą kuchenną, to ja daję je pod górną szufladą. Lądują po prostu pod spodem szuflady. Tylna równo z tyłem, przednia cofnięta w głąb szafki na powiedzmy 3-5 cm. A górna szuflada wtedy jest 450. Na górę Parafrazując cytat z “Misia” Stanisława Barei: “To jest szafka na miarę naszych możliwości. My tą szafką otwieramy oczy niedowiarkom! Mówimy: to jest nasza szafka, przez nas zrobiona, i to nie jest nasze ostatnie słowo!”. Ale o co chodzi? Ano o to, że ja – główny konstruktor, oraz moja żona – pierwszy inżynier – własnoręcznie wykonaliśmy szafkę. Nie – nie złożyliśmy z gotowych klocków kupionych w IKEI. ZROBILIŚMY. Ale po kolei. We wpisie remonty, czyli zrób to sam przekonywałem do nieco większej samodzielności w kwestii utrzymania własnych mieszkań czy domów. Pisałem to z pozycji kogoś, kto kilka lat temu spędził kilkaset godzin na pracach po odbiorze własnego mieszkania, a od tamtej pory ograniczał się do drobniejszych robót “utrzymaniowych”. Między innymi dlatego postanowiłem zakasać rękawy i wcielić w życie jeden z planów, o którym od jakiegoś czasu myśleliśmy z żoną. Akurat mieliśmy niezagospodarowaną przestrzeń w łazience nad pralką – wnęka o szerokości ok 70cm aż się prosiła o szafkę. Jako minimaliści stwierdziliśmy, że w zupełności wystarczy nam najzwyklejsza, podwieszana szafka z MDFu. Warunki były dwa: pojemność (minimum 50cm x 60cm x 30cm) i kolor (ciemny). Szperanie w Internecie + objazd po kilku marketach budowlanych pokazały, że rynek przystosował się do rozmiarów łazienek budowanych w ostatnich latach przez developerów i wszystkie meble łazienkowe były po prostu zbyt małe. Patrzyliśmy nawet na szafki kuchenne, ale również nie znaleźliśmy nic odpowiedniego, co by przy okazji nie wyglądało w łazience jak element z innej bajki. Jako inżynier lubiący wszelkie prace remontowe wpadłem na pomysł: zrobię szafkę sam. Żona najpierw zrobiła wielkie oczy – w końcu nigdy nie podejmowałem się takich zadań, poza tym zrobienie mebla to musi być coś strasznie skomplikowanego. Po chwili jednak postanowiła dać mi szansę – chyba w obawie przed moją urażoną dumą (argumentowałem typowo po polsku: “co – ja nie zrobię?”). I tak rozpoczął się “projekt szafka”. Przede wszystkim chciałbym podzielić się z Wami motywacją do samodzielnego wykonania szafki. Żyjąc w dużym mieście, w czasach jakie mamy, osobiście nie słyszałem, żeby ktoś z moich znajomych podejmował się czegoś podobnego. Meble są takim rodzajem towaru, który kupuje się gotowy. Człowiek wyobraża sobie wymarzony mebel, następnie objeżdża sklepy, dostosowuje swoje wyobrażenie do dostępnych modeli, kolorów, wymiarów i ceny i kupuje. Proste. Nikt już nie robi żadnych projektów – zazwyczaj ograniczamy się do zrobienia pomiarów i mając długość/szerokość/wysokość wiemy wszystko, co potrzebujemy. Dla niektórych nawet i to zbyt dużo – wtedy przyjeżdża specjalista i słyszy “tu chciałbym komodę, a tu szafę wnękową – fajnie żeby miała to, to i to – ile to razem wyniesie?”. Oczywiście na to od razu odpowiada “panie – tak się nie da. Mogę zrobić tak i tak, ale to będzie sporo kosztowało”. W końcu jakoś dochodzą do porozumienia i praca rusza. Skoro taki jest standard, jak w takim razie wykluł się u mnie pomysł samodzielnego wykonania mebla? Powodów było kilka: – jak słusznie podsumował to ostatnio Rafał, chodzi o nowoczesny survival. Jednym z jego fundamentów jest tak zwana “multifunkcjonalność”. Jeśli potrafisz odnaleźć się w różnych sytuacjach życiowych, masz umiejętności i umysł pozwalające Ci sprostać niestandardowym wyzwaniom, starasz się znajdywać rozwiązania w trudnych okolicznościach, to po prostu jest Ci łatwiej. Potrafiąc się szybko adaptować i mając szeroki wachlarz umiejętności, poradzisz sobie lepiej zarówno na zmieniającym się rynku pracy, jak i w sytuacji kryzysowej, której nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć. To właśnie nabywanie kolejnych umiejętności najbardziej motywowała mnie do tego projektu – i to mimo, że bardzo wątpię żebym kiedyś zdecydował się na przebranżowienie na wytwórstwo mebli. – chciałem podjąć wyzwanie wynikające z niewiedzy i konieczności samodzielnego zaplanowania całości. Lubię wyzwania, lubię planować i lubię techniczne prace wymagające dokładności, których rezultatem jest stworzenie czegoś z niczego 🙂 – skoro obrałem ścieżkę minimalizmu, trzeba być konsekwentnym – zaspokajając swoje potrzeby własnymi rękami, jestem w stanie pominąć pośredników i wykonać kolejny krok do uniezależnienia się od innych – chciałem zrobić coś dla siebie i rodziny – bez pośpiechu, nerwów, presji. Spokojna, samodzielna praca dająca poczucie satysfakcji i poczucie normalności tego zwariowanego świata. Jak pewnie zauważyliście, nie piszę o motywie finansowym. A to dlatego, że oszczędności były znikome, z czego od początku zdawałem sobie sprawę. Załóżmy, że szafkę o jakiej myśleliśmy można kupić za 250 zł (na promocji, przy modelu produkowanym masowo pewnie nawet mniej) – oczywiście, gdyby można było dostać coś spełniającego nasze wymagania. Za same materiały do wykonania szafki zapłaciłem 135 zł (wszystko kupione w Castoramie + Leroy Merlin). W tej cenie było kilka dodatkowych przedmiotów, które przydadzą mi się również w przyszłości, więc można ten koszt obniżyć – ale z drugiej strony muszę dodać spalone paliwo i 2 piwa, które każdy szanujący się budowlaniec wypiłby po takiej pracy – dlatego niech zostanie te 135 zł. Na szybko licząc “zarobiłem” 115 zł. No dobrze – tylko jakim kosztem? Skoro na znalezienie poradnika w Internecie poświęciłem 2h, na wykonanie projektu kolejne 2h, 3h na zakupy wszystkiego co potrzebne, plus 8h na samo wykonanie. Nie mówiąc o tym, że żona bardzo mi pomogła przy niektórych czynnościach, więc trzeba dodać do tego dobre 5h. W sumie 20 h pracy. 115zł/20h = 5,75zł/h. Nie jest to moja wymarzona stawka. Nawet nie myślę o doliczeniu kosztów opisania wszystkiego i poniższej instrukcji samodzielnego wykonania, bo zszedłbym grubo poniżej “piątaka” za godzinę. Dlatego aspekt finansowy był w tym przypadku całkowicie pomijalny – ale przecież nie zawsze chodzi o kasę. Jak się spodziewałem, nauczyłem się czegoś nowego, stworzyłem coś z niczego, a to wszystko zgodnie z zasadami, do których staram się przekonać Was na blogu. Nauczyłem się też kilku nowych słów – w szczególności spodobało mi się jedno: “konfirmaty” (tłumaczenie wikipedia) – muszę kiedyś wpleść je w któryś z postów 🙂 Wracając do pierwszego zdania tego wpisu, wykonaną szafką otwieram oczy niedowiarkom! Przekonuję, że można i warto podążać ścieżką minimalizmu. Że nie oznacza to wyrzeczenia się wszelkich udogodnień i życia jak buddyjski mnich. Że wystarczy nieco inicjatywy, trochę czasu i wysiłku, a możesz stworzyć coś fajnego, przydatnego – coś, z czego będziesz dumny. Że zamiast weekendowej wizyty w galerii handlowej, możesz zrobić coś wspólnie z rodziną, produktywnie spędzić z nią czas i świetnie się przy tym bawić. Można wszystko – wystarczy tylko chcieć. To by było na tyle w tematyce bloga – teraz przejdę do drugiej części wpisu – czysto technicznej – już raczej dla mocno zainteresowanych tematem. Pozostałych zachęcam do przejrzenia zdjęć. Poniżej znajduje się instrukcja wykonania szafki wraz ze zdjęciami. Zaznaczam, że jestem kompletnym amatorem, posiadającym na dodatek dość skromny zestaw narzędzi i zero zaplecza (szafka powstawała w salonie). Po jej wykonaniu wyciągnąłem kilka wniosków i kolejny tego typu projekt (już mam coś w planach!) wykonałbym nieco inaczej – kilka elementów zaplanowałbym w trochę inny sposób i byłoby porządniej. Następnym razem będzie też na pewno szybciej. Starałem się, żeby instrukcja była kompletna, ale to już oceni ktoś, kto będzie chciał przy jej pomocy wykonać coś podobnego. Kierowałem się naprawdę dobrze zrobioną instrukcją – tą robił profesjonalista, więc bardzo zachęcam do zapoznania się z nią przy podobnym projekcie. Jeśli ktoś trafił na ten post szukając instrukcji wykonania szafki, zapraszam do innych postów z tego bloga – skoro jesteś nastawiony tak “anty-konsumcjonistycznie”, że chcesz samodzielnie wykonać mebel, być może okaże się, że zainteresują Cię tematy które poruszam. Zaczynamy: Projekt: Powyższy projekt wykonałem w darmowym OpenOffice Draw (odpowiednik Microsoft Publisher). Rysunek chyba tłumaczy się sam. Lista zakupów znajdująca się na nim została nieco zmodyfikowana – kompletna lista znajduje się poniżej. Co do wymiarów, chcieliśmy 3 półki o różnej wysokości (taka dowolność to dodatkowy atut samodzielnego wykonania) – odpowiednio 25cm, 20cm i 13cm. Ponieważ oprócz przestrzeni, miejsce zabierają również 4 półki, to licząc wysokość drzwi wyszło: 25+20+13+(4*1,8) = 65,2 cm. Odjąłem od tego 2 mm (lepiej mieć pewność że nic nie będzie wystawało poza obrys szafki) i stąd wymiar na projekcie. Analogicznie wyliczona została szerokość drzwi. Co trzeba mieć na uwadze: – zdejmując wymiary, weź pod uwagę grubość płyty meblowej (standardowo 18mm). Jeśli chcesz szafkę z 2 półkami o wysokości 20cm, to drzwi szafki będą miały wysokość: 2x20cm + 1,8cm (podstawa i jednocześnie pierwsza półka) + 1,8cm (grubość drugiej półki) + 1,8cm (grubość góry szafki) – przed jakimkolwiek wierceniem, użyj punktaka lub czegoś innego (ja użyłem jednego z wierteł) do zrobienia niewielkiego wgłębienia w miejscu, gdzie będziesz wiercił – inaczej wiertło lubi się ślizgać. Stosuj też technikę pierwszego wiercenia mniejszym wiertłem, a później rozwiercania otworu wiertłem docelowym. Będzie wtedy łatwiej, estetyczniej i bezpieczniej Lista zakupów: – płyta MDF przycięta do wymiarów zgodnie z projektem – a więc 1xdrzwi, 2xbok + 4x półka. Całość (przy cenie za płytę 39zł/m2) wyniosła 50zł. – płyta pilśniowa biała do przybicia na tył szafki – wymiary identyczne do drzwi – taśma do oklejenia obrzeży (okleina melaminowa) w kolorze jak najbardziej zbliżonym do płyty – konfirmaty (śruby do łączenia elementów szafki) 50mm 8 sztuk i zaślepki do nich – zawiasy puszkowe 2 sztuki – użyłem zwykłych (ok 2,5zł/szt), do drzwi nakładanych na krawędź szafki (są różne systemy w zależności od tego jak drzwi mają się otwierać) – silikonowe żelki do wygłuszenia drzwi (żeby nie uderzały o korpus podczas zamykania) 2 sztuki – podpórki pod półki 8 sztuk – średnica 5mm, do “posadowienia” na nich półek – wkręty 4×16 (8 sztuk – do zawiasów), 4×25 (ok 25 – do zamocowania płyty pilśniowej z tyłu szafki), 4×30 (4 sztuki – do zawieszek do podwieszania szafki) – kołki szybkiego montażu 6x80mm 4 sztuki – zawiesia 2 sztuki – szyna do montażu szafek 100cm (wystarczyłaby o połowę krótsza, ale takiej ze świecą szukać) – uchwyt do szafki (rączka) – co kto lubi – pełna dowolność Lista użytych narzędzi: – wiertarka z odpowiednią nakładką, dzięki której również została użyta jako wkrętarka. Wiertła do betonu 6mm i 8mm, wiertła do metalu 3mm, 3,5 mm, 5mm – młotek, nożyczki, śrubokręt “krzyżak”, klucz imbusowy – miara – papier ścierny drobny – zawiesia 2 szt (trzeba zwrócić uwagę na typ – są takie, które układają drzwi przed korpusem szafki i takie, w których po zamknięciu widać zarówno drzwi szafki, jak i krawędź boku). ja zastosowałem ten pierwszy rodzaj. – klucz imbusowy (do przykręcenia konfirmatów) – żelazko – poziomica Instrukcja krok po kroku: 1. Mając projekt dostosowany do naszych potrzeb, jedziemy na zakupy z listą w ręku. Najlepiej też mieć w ręku miarkę – ja przez zbytnie zaufanie do pracownika tnącego płyty miałem spory problem kiedy okazało się, że 2 półki są o 3 mm szersze niż być powinny i po skręceniu “pudła” szafki nie chciały wejść do środka. Trzeba było przyciąć – inaczej nawet gdyby weszły, uwypukliłyby na środku boki szafki (zrobiłyby z boków “beczkę”) 2. pierwszym zadaniem jest oklejenie dociętych płyt na brzegach, które będą widoczne. Decydując o ułożeniu elementów zwróćmy uwagę na ewentualne nierówności / postrzępienie płyty i obróćmy je w taki sposób, żeby niedoskonałości nie były widoczne. Taśmę, którą kupiłem nakłada się zwykłym żelazkiem ustawionym na 2 kropki bez pary- wystarczy przyłożyć taśmę do krawędzi i kilkukrotnie przejechać po niej żelazkiem – to spowoduje, że klej który taśma ma pod spodem zacznie wiązać ze sklejką. 3. Po wyschnięciu kleju (w praktyce – kiedy oklejona taśma nie będzie już gorąca, możemy ją przyciąć – wystarczy do tego nożyk do cięcia tapet i “pewna ręka” – jeśli tego drugiego brakuje, na wielu forach doradzają strzelenie sety – skoro tak doradzają profesjonaliści to coś w tym musi być 🙂 Przycinamy od dołu, jadąc nożem bezpośrednio przy płycie – dzięki temu będzie prosto. Należy dość mocno przykładać nożyk – chociaż to najprawdopodobniej nie starczy i będzie trzeba ją wygiąć i ułamać – mi udało się to bez problemu zrobić bez żadnych “wpadek” (postrzępień itp). 4. Szlifujemy krawędzie drobnym papierem ściernym, badając co chwilę opuszkami palców, czy nic nie wystaje i czy jest już gładko. 5. Zaczynamy wiercenie. Bierzemy oba boki szafki, kładziemy je na boku, który wybraliśmy jako wewnętrzny i wiercimy po 8 otworów w każdym elemencie. 4 przy rogach mają przejść na wylot – będą to otwory na konfirmaty, które połączą boki szafki z jej dołem i górą. Ich średnica to 5mm i dobrze je przewiercić na 2 etapy. W pierwszym, należy użyć wiertła 3mm i zacząć wiercić od drugiej strony (zewnętrznej strony boku szafki). Po przewierceniu na wylot obracamy element i poprawiamy wiertłem 5mm (od strony wewnętrznej). Dzięki temu mniej poszarpie się zewnętrzna strona i po założeniu konfirmatów będzie to po prostu bardziej estetyczne. 4 otwory bliżej środka to otwory na podpórki pod półki – mają mieć średnicę 5mm i głębokość 1cm (ich NIE wiercimy na wylot). Szczegóły pokazane na poniższym rysunku. 6. Następnie wiercimy w elemencie dolnym i górnym szafki. Trzeba bardzo uważać żeby wiertło szło prosto. Używamy najpierw wiertła 3mm, następnie rozwiercamy 5mm. Wiercimy po 2 otwory na każdym z krótszych boków góry i dołu szafki (po 4 dziury na element), na głębokość 3cm, w odległości 4cm od krawędzi – jak na rysunku: 7. Wiercimy otwory pod zawiesia. Ten etap może wyglądać różnie, w zależności od zawiesi jakie kupimy. Chodzi o to, żeby wywiercić otwory o średnicy 3mm i głębokości 1cm w górnych, tylnych rogach boków szafki od strony wewnętrznej. Odległość od górnej oraz zewnętrznej krawędzi zależy od umiejscowienia otworów w zawiesiach. Poglądowo przedstawiłem to na zdjęciach: 8. Mamy wywiercone wszystkie otwory w bokach szafki, a także w jej podstawie i górze. Przyszedł czas na złączenie elementów – wkręcamy konfirmaty w wywiercone otwory, łącząc ze sobą boki, dół oraz górę szafki. Wykonujemy to kluczem imbusowym. Polecam położyć sobie elementy frontem do dołu – jak na zdjęciu: 9. Przykręcenie zawiesi. Mocujemy wkrętami 4×30 – będziemy potrzebowali 4. Uwaga – na powyższym zdjęciu widać różnicę poziomów pomiędzy bokiem szafki a jej górą. Niestety – korzystając z poradnika do którego wcześniej umieściłem link, zamówiłem półki oraz górę szafki o 1cm płytszy niż boki i dół. Myślałem ,że będzie tego wymagało przykręcanie płyty pilśniowej, ale do tej pory nie wiem czemu miało to służyć i moja półka jest o 1 cm płytsza niż mogłaby być 🙂 Wydaje mi się, że śmiało można zamawiać wszystkie elementy na tą samą głębokość. 10. Przygotowanie i przykręcenie tylnej płyty pilśniowej. Najpierw wycinamy w jej górnych rogach miejsca, gdzie będą wystawały końcówki zawiesi. Będą to prostokąty o wymiarach 50mm x 35mm. Następnie przykręcamy tył szafki wkrętami 4×25, jak na zdjęciu. Proponuję wcześniej nawiercić chociaż kilka otworów wiertłem 3mm żeby płyta nie “jeździła” kiedy jeszcze nie będzie dobrze przymocowana 11. Wiercenie otworów pod zawiasy puszkowe w drzwiach. Teraz chyba najtrudniejsza część, do tego wymagająca odpowiedniego wiertła. Trzeba pamiętać, że zawiasy puszkowe są dostępne w 2 różnych średnicach: 25 (chyba) i 35mm. Ja wybrałem te drugie z racji wielkości drzwi (ponad 50x60cm). Wiertło należy dobrać właśnie w zależności od tego wyboru. Przed właściwym wierceniem radzę nawiercić lekko środek otworu żeby wiertło nie pływało – u mnie niestety się przesunęło (mimo wcześniejszego lekkiego nawiercenia) i później miałem problemy z regulacją drzwi. Należy też pamiętać, że NIE wiercimy na wylot, a tylko na głębokość samego wiertła – mi tu bardzo przydał się ten wystający ‘hamulec’ w wiertarce. Wiercimy tak jak na rysunku. 12. Przykręcanie zawiasów drzwiowych do boku szafki. Używamy wkrętów 4×16. Kładziemy szafkę na boku, dosuwamy drzwi do jednego z boków i wkręcamy: Teraz wkręcamy od drugiej strony: 13. Regulacja zawiasu puszkowego. Zastosowałem metodę prób i błędów i “jakoś” (niestety nie do końca jakbym chciał) wyszło. W ogólności jedną ze śrub w prowadniku jeździmy w jednej płaszczyźnie, drugą w drugiej (właściwie to regulacja szczeliny między drzwiami a szafką) i co chwilę przymykamy drzwi żeby sprawdzić czy się poprawia. Jest na pewno dużo porad ekspertów jak to porządnie wykonać – nie będę dokładnie opisywał tego etapu, bo nie osiągnąłem efektu końcowego jaki zamierzałem. 14. Montaż szyny kołkami szybkiego montażu 8x60mm. Na moją szafkę o szerokości nieco ponad 50cm w zupełności wystarczą 4 kołki – wszystko oczywiście zależy od tego, w jakim materiale osadzamy szynę. Po przymocowaniu szyny, patrząc od góry ma się znaleźć szczelina na powieszenie szafki za pomocą wystających z zawiesi haków. UWAGA – przypominam, że wiercimy w ścianie, a zatem uważajmy na wszelkie kable, które mogą pojawić się na drodze wiertła. 15. Powieszenie szafki i regulacja zawiesi. Szafkę wieszamy na obu hakach wystających z zawiesi. Same zawiesia regulujemy dwoma śrubami – jedna (przednia) służy do regulacji nachylenia szafki do frontu (warto wypoziomować żeby szafka nie była pochylona w naszą stronę), a drugą śrubą (umieszczoną skośnie) regulujemy nachylenie szafki na jeden z boków. Sam dość dobrze dokręciłem obie śruby i nie dość, że szafka “trzyma kąty”, to jeszcze jest zupełnie nieruchoma i niewrażliwa na próby poruszenia czy podniesienia. Warto wspomagać się poziomicą. Efekt końcowy: Jeśli komuś przyda się powyższa instrukcja, będę wdzięczny za podzielenie się tym w komentarzu. Gdyby któryś z kroków był niejasny, śmiało pytajcie (najlepiej mailowo, korzystając z formularza kontaktowego ) – postaram się doprecyzować na ile będę w stanie.

jak zrobić szafkę pod zlew