Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął postępowanie o uznanie za niedozwolone 47 klauzul stosowanych w umowach z konsumentami przez spółkę Polski Prąd i Gaz - poinformował UOKiK. Prokuratura wszczęła śledztwo ws. opublikowania w internecie zdjęć, na których uwieczniono odnalezione zwłoki Grzegorza Borysa. Postępowanie ukierunkowane jest na ujawnienie informacji polski prĄd i gaz spÓŁka z ograniczonĄ odpowiedzialnoŚciĄ krs. 0000430764 nip . 5272683027 regon. 146273897 Fotowoltaika odmieniła polski system energetyczny. Tymczasem znów mieliśmy ujemne ceny energii. Konsumenci chcą wiedzieć, czy firmy energetyczne dopłacą im do zużycia prądu, a prosumenci - po ile będą sprzedawać prąd i w jakim czasie zwróci im się inwestycja. 04.10.2023 | 13:08 Zostań przedstawiony (-a) Skontaktuj się bezpośrednio z użytkownikiem Paweł Michalak. Wyświetl profil użytkownika Paweł Michalak na LinkedIn, największej sieci zawodowej na świecie. Paweł Michalak ma 3 stanowiska w swoim profilu. Zobacz pełny profil użytkownika Paweł Michalak i odkryj jego/jej kontakty oraz stanowiska w podobnych Prezes Urzędu Regulacji Energetyki poinformował, że w ostatnim czasie odnotowuje znaczący wzrost pisemnych oraz telefonicznych zgłoszeń odbiorców dotyczących praktyk stosowanych przez przedstawicieli przedsiębiorstwa Polski Prąd i Gaz, która wcześniej działała pod nazwą Polska Energetyka Pro. Jak informuje URE, odbiorcy skarżą się, że przedstawiciel spółki nie . Polski Prąd i Gaz (dawna Polska Energetyka PRO) na rynku energii działa od 2013 roku. Firma na naszym portalu nie cieszy się zbyt dobrą renomą, ma też jedną z najniższych ocen wśród sprzedawców. Od dłuższego czasu w komentarzach dawaliście sygnały o nieuczciwych praktykach tego sprzedawcy. Dnia r. zapadł rekordowy surowy wyrok w sprawie dotyczących nieuczciwych praktyk w pozyskiwaniu nowych klientów. Jakie zarzuty usłyszał Polski Prąd i Gaz? Łączna ilość złożonych skarg do UOKiK i URE to prawie tysiąc zgłoszeń dotyczących nieuczciwych praktyk w stosunku do konsumentów. Najczęściej zgłoszenia składały osoby w podeszłym wieku i ich rodziny. Postępowanie wobec sprzedawcy energii trwało od września 2015 r. Podszywanie się pod innych sprzedawców energii Główny zarzut padający w stronę Polskiego Prądu i Gazu to podszywanie się przez akwizytorów pod innych sprzedawców prądu. Osoby poszkodowane były przeświadczone, że do domu wpuszczają swojego obecnego sprzedawcę prądu. Konsumenci podpisując nową umowę byli przekonani, że zmieniają tylko warunki starej na nową umowę. W rzeczywistości zmieniali sprzedawcę prądu, a fakt o tym docierał do nich po kilku miesiącach, gdy przychodziły nowe rachunki, a na odstąpienie od umowy już dawno było za późno. Manipulacja informacjami Drugi postawiony zarzut dotyczył manipulowania informacjami. Według zeznań poszkodowanych osób, akwizytorzy wprowadzali świadomie konsumentów w błąd. Sugerowali, że wizyta i przedstawione dokumenty to korzystny aneks do poprzedniej umowy. Przedstawiciele spółki przedstawiali w ofercie znaczne obniżki za kWh prądu. W praktyce pokazywane stawki dotyczyły najniższych cen w umowie progresywnej. Summa summarum średni koszt kWh był wyższy w porównaniu do poprzednich umów. Dodatkowo klientom naliczano opłatę za dystrybucję faktur i samą sprzedaż energii. Przy odmowie często padały zastraszenia o wyłączeniu prądu w domu i karach umownych. Decyzja prezesa UOKiK wobec sprzedawcy Polski Prąd i Gaz Dokładnie zł wynosi nałożona kara na Polski Prąd i Gaz. To pierwszy tak wysoki wyrok na rynku energetycznym w Polsce. Wysokość kary pokazuje, że instytucje państwowe w końcu stanęły w obronie konsumentów. Mamy nadzieję, że przyczyni się to również do poprawy standardów niektórych sprzedawców prądu. Ponadto Polski Prąd i Gaz zmuszony został do zaprzestania stosowania nieuczciwych praktyk: podszywania się pod innych sprzedawców energii, manipulowania informacjami. Oświadczenie spółki Polski Prąd i Gaz Oficjalne stanowisko spółki i jej zarządu jest jednoznaczne. Firma nie zgadza się z wyrokiem i składa odwołanie od decyzji Prezesa UOKiK do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Sprzedawca zarzuca Prezesowi UOKiK błędne ustalenie stanu faktycznego oraz naruszenie wielu przepisów prawa. Polski Prąd i Gaz (dawna Polska Energetyka PRO) oświadcza, że podczas swojej działalności postępował zgodnie z prawem, a zarzut stosowania nieuczciwych praktyk dotyczących pozyskiwania nowych klientów jest nieprawdą. Sprzedawca również argumentuje, że tok postępowania dowiódł jednostkowe, a nie masowe procedery przy niewłaściwym pozyskiwaniu klientów. Sprzedawca zapewnia, że wina leży po stronie jego nierzetelnych partnerów, i że podjął już stosowne kroki prawne w tej sprawie. Jak nie dać się oszukać sprzedawcy prądu? Niestety wyrok, który zapadł jest nieprawomocny. Polski Prąd i Gaz już odwołał się od jego decyzji. Jak ostatecznie rozstrzygnie się ten spór i czy utemperuje nieuczciwe praktyki innych sprzedawców? Trudno powiedzieć. Regularnie docierają do nas informacje, że to nie jedyna firma, do której macie spore zastrzeżenia. Pamiętajmy, że dobre i proste praktyki, mogą nas ochronić przed złymi decyzjami. Po pierwsze dokładnie i zrozumiale czytajmy umowy. Nie bójmy się pytać, jeżeli są niejasności. Sprawdźmy sprzedawcę – konsumencie masz prawo poprosić o identyfikator akwizytora i jego dane personalne. Zapisz dokładnie dane, możesz je również sprawdzić dzwoniąc pod nr sprzedawcy. Domagajmy się drugiego egzemplarza umowy. Podczas zmiany sprzedawcy prądu prawo wymaga sporządzenie umowy w dwóch identycznych egzemplarzach. Sprawdźmy dokładnie czy dwie kopie są takie same. Jeżeli podpisana przez nas umowa nie odpowiada nam i rozmyśliliśmy się, przysługuje nam prawo do odstąpienia od umowy. Więcej na ten temat znajdzie w naszym artykule: Jak odstąpić od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem sprzedawcy prądu – wzór oświadczenia. Sprawdźcie ranking sprzedawców prądu i gazu Drodzy Czytelnicy, możecie również skorzystać z pierwszego niezależnego w Polsce rankingu sprzedawców prądu i rankingu sprzedawców gazu! Teraz w szybki i prosty sposób możecie sprawdzić, kto nie tylko ma atrakcyjne oferty, ale również, komu można zaufać. Zdajemy sobie sprawę, że każdy z nas jest zapracowany i nie ma realnie czasu, by przeanalizować wszystkie szczegóły w umowie. Teraz masz możliwość w szybki i prosty sposób zobaczyć, z kim warto podpisać umowę!!! Informacje o autorze to pierwsza porównywarka cen prądu w Internecie. Dzisiaj nie tylko porównujemy koszty kWh energii elektrycznej oraz gazu, ale również tworzymy dla Was rankingi, recenzje oraz eksperckie artykuły z innych branż energetycznych, takich jak fotowoltaika, pompy ciepła czy magazyny energii. - Ofiarą nieuczciwych praktyk najczęściej padają osoby starsze - mówi Lidia Baran-Ćwirta, miejski rzecznik konsumentów w Zostałem oszukany. Byłem przekonywany przez akwizytora, że podpisuję aneks do mojej umowy z PGE. O tym, że jest to pięcioletnia umowa ze spółką Polski Prąd i Gaz przekonałem się po dwóch miesiącach, gdy z PGE przyszło pismo, że wygasła umowa z nimi – denerwuje się Czytelnik. – Gdybym wiedział, że tak będzie, w ogóle nie wpuściłbym tego człowieka do domu, ale moją czujność uśpiło to, że wiedział on, kiedy kończy się moja umowa na dostarczanie mi prądu – tłumaczy nasz Polski Prąd i Gaz odpowiada Kurierowi, że „współpracuje z partnerami zewnętrznymi”.- Cały proces podpisywania umowy trwa dosyć długo, klient musi złożyć podpis w kilkunastu miejscach, gdzie wszędzie pojawia się nazwa i logotyp spółki, które to w żadnym stopniu nie przypominają i nie nawiązują do nazw i logotypów konkurencji – zapewniła w piątek Karolina Kwiecień z Polski Prąd i Gaz Sp. z się jednak, że przypadek opisany przez naszego Czytelnika nie jest odosobniony. Dlaczego? Po 2007 r. został uwolniony rynek energetyczny. Od tego momentu możemy wybrać dostawcę prądu. Miejski rzecznik konsumentów w ciągu kilku lat dostała od lublinian 60 skarg tylko na spółkę Polski Prąd i Gaz w Warszawie, wcześniej Polska Energetyka PRO. - Jeśli chodzi o nieuczciwe praktyki firm energetycznych, to najbardziej spektakularne przypadki dotyczą właśnie tej firmy - przyznaje Lidia Baran-Ćwirta, miejski rzecznik konsumentów w Lublinie. W pierwszej z 60 spraw w 2013 r. niechcianą umowę podpisała 84-latka. - Ofiarą takich nieuczciwych praktyk najczęściej padają osoby starsze, ale też roztargnione. Odwiedzający nas w domu akwizytor przekonuje, że tak naprawdę w umowie nic się nie zmieni, ale trzeba złożyć podpis. Takiej firmie głównie zależy na karach umownych - dodaje Lidia uniknąć wprowadzenia w błąd? Miejski rzecznik konsumentów radzi, aby poprosić akwizytora o pokazanie dowodu oraz pełnomocnictwa, które potwierdza, że dana osoba reprezentuję instytucję, o której mówi. - Zawsze mamy 14 dni na odstąpienie od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość, np. przez internet. Możemy też złożyć pisemne oświadczenie o wycofaniu się z umowy zawartej na skutek błędu lub podstępu. Sytuacja komplikuje się, gdy akwizytor nie zostawił nam kopii umowy - tłumaczy Lidia Baran-Ćwirta. Już w marcu 2017 roku prezes UOKiK wydał decyzję dotyczącą spółki Polski Prąd i Gaz (dawniej Polska Energetyka PRO). Nałożył karę wynoszącą ponad 10 mln zł za „naruszenie zbiorowych interesów konsumentów”. Chodzi o podszywanie się pod dotychczasowego dostawcę energii. Ukarana firma odwołała się od decyzji UOKiK. „Spółka nie stosowała w przeszłości, ani też nie stosuje obecnie praktyk związanych z nieuczciwym pozyskiwaniem swoich klientów” – czytamy w oświadczeniu spółki. Śledztwo dotyczące wyłudzanie pieniędzy przez niektóre firmy oferujące sprzedaż energii elektrycznej, ale też świadczące usługi telekomunikacyjne i telemedyczne prowadzi obecnie Prokuratura Okręgowa w Płocku (sygnatura sprawy to V Ds. 168/15). Zbiera przypadki z całego kraju, teraz jest ponad 8 tys. pokrzywdzonych, akta liczą 1260 tomów. Śledczy biorą pod lupę umowy zawarte z siedmioma firmami. Prokuratura potwierdza, że spółka Polski Prąd i Gaz jest jedną z nich. - Na razie mamy 33 podejrzanych - głównie akwizytorów, którzy zawierali umowy, ale zarzuty usłyszeli również trzej członkowie zarządu jednej z tych siedmiu firm. Nie jest to spółka Polski Prąd i Gaz - wyjaśniała w piątek Iwona Śmigielska-Kowalska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Płocku. Zobacz też: Tysiące wiernych witały papieża Franciszka, który przybył z wizytą do ChilePolecane ofertyMateriały promocyjne partnera Jak poinformowano, do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpłynęło ponad 500 skarg na działania Polski Prąd i Gaz. Kilkaset zgłoszeń otrzymał także Urząd Regulacji Energetyki. Zawiadomienia najczęściej wpływały od osób starszych i ich rodzin. O praktykach Polska Energetyka Pro informowali również rzecznicy konsumentów, do których zwracali się konsumenci poszkodowani działaniami spółki. Jak przypomina UOKiK, w Polsce działa ok. 460 podmiotów zajmujących się sprzedażą energii elektrycznej. Jednym z nich jest spółka Polski Prąd i Gaz - wcześniej działająca pod nazwą Polska Energetyka PRO. Należała do grupy kapitałowej Financial Assets Management Group, w której skład wchodzą również Tele-Polska oraz Telekomunikacja dla Domu. Umowy sprzedaży energii elektrycznej w imieniu Polski Prąd i Gaz zawierają akwizytorzy w domach konsumentów. Większość klientów spółki Polski Prąd i Gaz to osoby w wieku senioralnym. Jak wykazało postępowanie UOKiK, spółka nie pozyskiwała ich uczciwie. – Od 2007 r. każdy z nas może wybrać sprzedawcę prądu. W tym roku nastąpiła liberalizacja rynku energii elektrycznej. W jej efekcie, na rynku pojawiło się wiele podmiotów rywalizujących o klientów – nie zawsze uczciwie. Polski Prąd i Gaz nadużył zaufania konsumentów, a to narusza dobre obyczaje - mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK. Z relacji konsumentów wynikało, że odwiedzający ich w domach przedstawiciele spółki najczęściej nie informowali, że reprezentują Polska Energetyka Pro. Sugerowali, że działają w imieniu dotychczasowego sprzedawcy energii elektrycznej. Tym samym konsumenci podpisując dokumenty, nie wiedzieli, że zmienili sprzedawcę prądu. Wielu z nich nie miało tej świadomości. Dotyczyło to sytuacji, gdy przedstawiciele spółek świadczących usługi telekomunikacyjne nie informowali konsumentów, że reprezentują również spółkę Polska Energetyka Pro oraz że pośród przedłożonych dokumentów znajduje się także umowa sprzedaży energii elektrycznej. Postępowanie w tej sprawie było prowadzone od września 2015 r. Prezes UOKiK stwierdził, że spółka Polski Prąd i Gaz:- wprowadzała w błąd co do swojej tożsamości, podszywając się pod dotychczasowego sprzedawcę sugerowała, że przedkładane do podpisu dokumenty stanowią aneks do umowy z dotychczasowym sprzedawcą energii, bądź wymóg ich podpisania wynika ze zmiany przepisów prawa, likwidacji sprzedawcy energii elektrycznej, z którego usług korzystał dotychczas konsument lub połączenia tego przedsiębiorcy z Polski Prąd i stosowała przymus i wywierała na konsumentach presję twierdząc, że jeżeli konsument nie podpisze dokumentów, pozbawiony zostanie prądu, albo jego dotychczasowa umowa manipulowała informacjami o niższych rachunkach za energię elektryczną, nie informując o obowiązku opłacania comiesięcznej opłaty handlowej. Spółka sugerowała również, że konsument po zmianie sprzedawcy na Polski Prąd i Gaz będzie płacił o kilkadziesiąt procent mniej za zużycie energii elektrycznej – w rzeczywistości jednak ceny za zużycie 1 kWh były niższe zaledwie o kilka procent. Ponadto spółka wprowadziła w cennikach stawki progresywne, co oznacza, że cena za zużycie energii elektrycznej (1 kWh) regularnie wzrastała w każdym kolejnym roku. Tym samym w drugim roku obwiązywania umowy była już średnio o kilkanaście procent wyższa od tej, jaka obowiązywałaby, gdyby miał zawartą umowę z tzw. sprzedawcą z urzędu. Spółka nie informowała ponadto o obowiązku opłacania dwóch faktur za dystrybucję i sprzedaż energii nie zostawiała konsumentom podpisanych dokumentów, nie informowała o prawie odstąpienia od umowy i nie przekazywała wzoru formularza o odstąpieniu od umowy. Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów prezes UOKiK nałożył karę ponad 10 mln zł (10 253 328 zł) i nakazał zaniechanie praktyki. Decyzja nie jest ostateczna, spółka odwołała się do Sądu Ochrony Konkurencji i przypomina, że prawomocne decyzje prezesa Urzędu mają charakter prejudykatu w postępowaniu sądowym. Oznacza to, że ustalenia urzędu co do faktu stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów są dla sądu wiążące. Nie musi on w tym zakresie prowadzić własnego postępowania dowodowego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 kwietnia 2015 r., III SK 61/14). Michał Górecki / 13 maja 2019 Spółka Prąd i Gaz cały czas pod lupą UOKiK. Już 2016 roku urząd ukarał Polski Prąd i Gaz grzywną w wysokości 10 mln zł kary za to, że spółka naruszała zbiorowe interesy konsumentów. W jaki sposób? Chodziło o podszywanie się pod dotychczasowego sprzedawcę prądu. Klauzule niedozwolone w umowach ze spółką Polski Prąd i Gaz Tym razem UOKIK przyjrzał się umowom zawieranym przez spółkę z klientami. Sprawdź także: Poradnik — Jak oszczędzać prąd. Bez konieczności zmiany operatora - Pierwsza grupa [wątpliwości – przyp. red] dotyczy karnych opłat za wcześniejsze rozwiązanie umowy na czas określony. Spółka zawierała umowy na 4 lub 5 lat. Jeżeli konsument chciał wcześniej zrezygnować, musiał zapłacić jednorazowo opłatę 11 lub 17 zł za każdy miesiąc, jaki został do końca umowy. Przykładowo, gdy konsument po 5 miesiącach rozwiązał umowę zawartą na 5 lat, musi zapłacić 935 zł — powiedział prezes UOKiK Marek Niechciał. UOKiK przypomina, że prawo energetyczne daje konsumentom możliwość swobodnego wyboru sprzedawcy prądu czy gazu, ale Polski Prąd i Gaz nie może do tego zniechęcać zbyt wysokimi karami. Według Urzędu wątpliwości budzi też brak równowagi w umowach: — Spółka nakłada wysokie kary na klientów, a sama jest bezkarna, gdy nie wywiąże się ze swoich obowiązków — dodał prezes UOKiK. Sprawdź także: Czy można produkować legalnie własny prąd? Przedłużenie umowy z dostawcą prądu UOKiK kwestionuje również klauzule, które dotyczą przedłużania umów. Polski Prąd i Gaz automatycznie przekształca je w kolejne umowy na czas określony, tym razem na 3 lata. Aby temu zapobiec konsumenci muszą wcześniej złożyć odpowiednie oświadczenie. Zdaniem urzędników UOKiK umowy na czas określony powinny wygasać, gdy upłynie termin ich obowiązywania. Ich zdaniem automatyczne przedłużenie umowy jest możliwe tylko wtedy, gdy będzie ona wtedy działać jako umowa na czas nieokreślony tak, aby konsumenci nie zostali z dnia na dzień bez prądu, ale w każdej chwili mogli rozwiązać umowę. Za stosowanie klauzul niedozwolonych UOKiK może nałożyć na PPiG karę do 10 proc. jego obrotów z poprzedniego roku. Urząd przypomina, że takie postanowienia w umowach nie mają mocy wiążącej. Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami prawnymi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych - poniżej masz szybkie linki do udostępnień. Czy ten artykuł był przydatny? 8 marca 2019, 14:00 Alert Prokuratura Okręgowa w Płocku postawiła szefom nieuczciwych spółek zarzuty zawierania oszukańczych umów na świadczenie usług telekomunikacyjnych, telemedycznych i sprzedaż energii elektrycznej. Ofiarą przestępstwa padło około 10 tysięcy osób, głównie starszych. Rzecznik Prasowy Prokuratury Krajowej, prokurator Ewa Bialik poinformowała w piątek, że łączna kwota, na jaką zostały poszkodowane oszukane osoby przekracza 2 miliony złotych. Bialik wyjaśniła, że oszuści, podszywając się pod znanych operatorów telekomunikacyjnych i firmy energetyczne, nakłaniali swoje ofiary do podpisywania nowych umów i zmiany sprzedawcy. Wykorzystywali niewiedzę i często sędziwy wiek oszukiwanych osób, a także nieumiejętność czytania umów. Stosowali również niewielki druk w klauzulach dołączanych do umów. Po zawarciu umów i przy próbie wycofania się z nich przez osoby, które je zawarły, żądali wysokich kar. Przestępcy działali w latach 2014-2016 w całej Polsce używając nazw takich, jak: Polskie Centrum Telemedyczne, Polski Prąd i Gaz (wcześniej Polska Energetyka PRO), Telekomunikacja dla Domu i New Telekom. Do prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Płocku śledztwa włączono ponad 1600 postępowań z całego kraju. W śledztwie jest już w sumie prawie 40 podejrzanych, w tym członkowie zarządów nieuczciwych spółek. W czwartek na wniosek prokuratury zostali aresztowani Maciej B. i Bartosz G., którzy pełnili kierownicze funkcje w oszukańczych spółkach. Zarzuty, jakie im postawiono, to oszustwo i usiłowania popełnienia oszustwa co do mienia znacznej wartości. Przestępstwo to jest zagrożone karą do 15 lat pozbawienia wolności. Bialik poinformowała, że prokuratura podjęła również działania o charakterze pozakarnym, występując do sądów w interesie pokrzywdzonych. Kierowane przez prokuraturę wnioski mają na celu stwierdzenie nieważności oszukańczych umów. Niezależnie od prowadzonego śledztwa Prokuratura Okręgowa w Płocku prowadzi działania na rzecz odzyskania pieniędzy przez pokrzywdzonych. Śledztwo ma charakter rozwojowy i prokuratura nie wyklucza zatrzymań kolejnych osób i postawienia im zarzutów. Polska Agencja Prasowa

polski prąd i gaz prokuratura